Kradzież auta. Tak wygląda wnętrze „dziupli” samochodowej

Urządzenia do zagłuszania sygnałów GPS, łamaki do forsowania stacyjek oraz zwykłe narzędzia stosowane w warsztatach samochodowych. Do tego masa części z rozebranych i właśnie rozbieranych pojazdów, a nawet… terraria z egzotycznymi gadami. „Dziuple”, w których złodzieje rozbierają kradzione samochody, to fascynujące miejsca.

Złodziejom zależy na czasie, bo wiedzą, że coraz więcej aut wyposażanych jest w systemy monitoringu, które pozwalają zlokalizować samochód po kradzieży. Chcą więc jak najszybciej ustalić, gdzie w pojeździe znajduje się moduł lokalizacyjny i usunąć urządzenie, a to możliwe jest tylko po rozłożeniu auta na części. Mają problem, jeśli w samochodzie zamontowano system radiowej lokalizacji, bo ten jest odporny na działanie zagłuszarek GPS/GSM powszechnie stosowanych przez przestępców i niezwykle trudny do namierzenia wewnątrz auta – wyjaśnia Mirosław Marianowski, security manager w firmie Gannet Guard Systems.

Źródło: motofakty.pl

Pobierz ofertę