Od Afryki i nocnej przeprawy przez Jezioro Niegocin po pościgi z prędkością 300 km/h. Podczas 30 lat działalności Gannet Guard Systems pomagał odnajdywać nie tylko samochody osobowe, ale również maszyny budowlane i rolnicze, skutery wodne czy łodzie, które – wydawałoby się – zniknęły bez śladu.
Są historie, które można streścić w kilku słowach: samochód został skradziony i odzyskany. Są i takie, które brzmią jak scenariusze filmów sensacyjnych. Auto płynące barką po Sekwanie, a później transportowane przez Atlantyk do Afryki. Skutery wodne nocą przeprawiane przez jezioro. Poszukiwany Mercedes pędzący autostradą. Samochód zatrzymany zdalnie, zanim zdołał opuścić kraj. Pojazdy ukrywane w stodole, lesie czy metalowym kontenerze.
Z okazji 30-lecia Gannet Guard Systems wybraliśmy 30 historii, które najlepiej pokazują, jak bardzo różne potrafią być kradzieże i poszukiwania pojazdów.
1. Audi, które przemierzyło dwa kontynenty
Zaczęło się we Francji, ale finał miał miejsce tysiące kilometrów dalej. Skradzione Audi RSQ3 najpierw zostało namierzone na barce płynącej Sekwaną. Samochód ukryto w metalowym kontenerze, później trafił do portu, a następnie rozpoczął dalszą podróż. Kolejne sygnały prowadziły przez Maroko i Wyspy Kanaryjskie.
Ostatecznie Audi znalazło się w Gwinei w Afryce Zachodniej. Tam, dzięki informacjom przekazanym przez Gannet, samochód został przejęty przez miejscowe siły wojskowe. To bez wątpienia jedna z najbardziej niezwykłych podróży skradzionego samochodu w historii firmy.
2. Nocna przeprawa przez Jezioro Niegocin
Dwa skutery wodne zniknęły nocą z Wilkas. Zaledwie 40 minut później znajdowały się już po drugiej stronie Jeziora Niegocin. Sprawcy przeprawili pojazdy przez akwen bez uruchamiania ich silników. Dzięki systemowi monitoringu i wskazaniom modułu radiowego udało się ustalić miejsce, do którego trafił sprzęt.
Na miejscu policjanci odnaleźli nie tylko dwa poszukiwane skutery, ale również kolejne skradzione jednostki i porzuconego busa sprawców.
3. Auto ukradzione… policjantom
Są przypadki, w które aż trudno uwierzyć. Przykład? Audi RS3 zostało odzyskane, ale później ponownie padło łupem złodziei – tym razem wtedy, gdy znajdowało się już w rękach policji. Złodzieje musieli być mocno zdeterminowani.
4. Odnalezienie w 10 minut
Przy kradzieży samochodu liczy się każda minuta. Toyotę CH-R odnaleźliśmy w zaledwie 10 od rozpoczęcia działań – zanim sprawcy w ogóle zdążyli pomyśleć o skutecznym zacieraniu śladów. Namierzeń trwających maksimum godzinę mieliśmy znacznie więcej: Audi Q7, Maserati Levante, Mazda 6, Lexus CT 200H, Audi A6, skutery wodne Sea-Doo to tylko kilka z pozostałych przykładów,
5. Pościg z prędkością 300 km/h
Namierzanie skradzionego samochodu pędzącego z 300 km/h nie zdarza się codziennie. Tak właśnie było z Mercedesem AMG GT63S, który opuścił Trójmiasto, a następnie ruszył w kierunku Grudziądza i Chełmna.
Prędkość, z jaką poruszał się samochód, wymagała błyskawicznego przekazywania informacji i zaangażowania kolejnych jednostek. Ostatecznie sprawca porzucił auto i próbował uciekać pieszo. Został zatrzymany, a Mercedes odzyskany.
6. Chorwacki finał przerzutu imigrantów
Skradziony w Polsce samochód został odnaleziony niemal 800 kilometrów od granicy. Sam dystans robi wrażenie. Jeszcze bardziej zaskakujące było jednak to, do czego wykorzystywano Fiata Ducato. Samochód trafił do Chorwacji i – jak ustalono – służył do przewozu nielegalnych migrantów.
7. Niespodzianka w środku
Odnalezienie skradzionego samochodu we Francji było dopiero początkiem tej historii. W Volkswagenie Golfie znajdowały się… narkotyki. Co więcej – posesja, gdzie namierzono pojazd, była pełna innych aut skradzionych w Hiszpanii i Francji.
8. Zdalne zatrzymanie
Dawniej lokalizacja oznaczała przede wszystkim znalezienie samochodu. Dziś technologia może również pomóc powstrzymać jego dalszą podróż. Przekonali się o tym złodzieje, którzy ukradli Audi A3 w Łodzi. Wykorzystanie zdalnego odcięcia zapłonu unieruchomiło auto w pobliżu stolicy województwa.
9. Jeż nie wystarczył
Złodzieje próbowali zrobić wszystko, żeby BMW X6 zniknęło z naszych radarów. Samochód został wprawdzie szybko zlokalizowany, ale zanim na miejsce dotarła policja, ponownie ruszył w drogę.
Rozpoczęła się kolejna faza poszukiwań. Do akcji włączono samolot wyposażony w zestaw radionamierniczy, który pozwolił ponownie ustalić położenie auta – mimo użycia przez sprawców zaawansowanej zagłuszarki GSM/GPS/RF, określanej jako „jeż”. Mimo użycia zagłuszarki BMW udało się odnaleźć dzięki systemowi radiowemu GanTrack.
10. Cudza tożsamość
Identyczny model. Ten sam rocznik. A do tego tablice rejestracyjne należące do innego samochodu. W ten sposób sprawcy próbowali zmylić służby po kradzieży Hyundaia Tucsona. Samochód otrzymał nową tożsamość, która miała utrudnić jego rozpoznanie. Plan nie zadziałał.
11. Więcej niż jeden
Zwykle celem poszukiwań jest jeden samochód. Zdarza się, że ten jeden samochód prowadzi do znacznie większego odkrycia, jak to było z Kią Stinger. Jej lokalizacja doprowadziła do miejsca, w którym znajdowały się również inne skradzione pojazdy.
12. Stodoła nie jako stodoła
Z zewnątrz wyglądała zupełnie niepozornie. Nie było profesjonalnej hali, warsztatu ani miejsca, które od razu kojarzyłoby się z samochodową dziuplą. A jednak właśnie tam trafiła skradziona Toyota C-HR.
13. Pod ziemią
Garaż podziemny wydaje się dobrym miejscem do ukrycia samochodu. Beton, zbrojenia, dziesiątki innych pojazdów… Tak właśnie wyglądało miejsce, w którym ukryto Porsche Caymana. W jego namierzeniu pomógł radiowy system monitoringu.
14. Ich oczom ukazał się las…
Nie samochód, nie garaż, nie magazyn. Skradziony agregat Atlas Copco został ukryty w lesie. Sprawcy najwyraźniej liczyli, że sprzęt stojący między drzewami i przykryty gałęziami będzie znacznie trudniejszy do odnalezienia.
15. Alarm, zanim zniknie samochód
System monitoringu nie czeka, aż właściciel odkryje, że samochód zniknął. Zaprojektowaliśmy go tak, aby wysyłał alerty, kiedy coś niepokojącego zacznie dziać się z autem. Zrobił tak GanTrack PLUS z Alfy Romeo Giulia skradzionej spod szpitala w Sosnowcu. Poinformował o zakłócaniu sygnałów GPS/GSM co wskazywało na użycie przez złodziei zagłuszarki.
Właściciel zgłosił kradzież dopiero rano. W tym czasie samochód został już namierzony na parkingu w Dąbrowie Górniczej. Złodzieje zdążyli nawet podmienić tablice rejestracyjne na pochodzące ze skradzionego wcześniej Porsche.
16. Pościg, wypadek i wybuchy
Kiedy skradziony samochód kończy ucieczkę rozbity, można uznać, że historia dobiegła końca. Tymczasem dla Jeepa Cherokee od momentu wypadku zaczęło się robić jeszcze ciekawiej.
Zatrzymanego złodzieja opatrzył… właściciel skradzionego Jeepa Cherokee, który uczestniczył w poszukiwaniach swojego samochodu. Chwilę później rozbite auto stanęło w płomieniach. Na jego pokładzie znajdowała się butla z tlenem, więc doszło do kilku wybuchów, które kompletnie zniszczyły Jeepa.
17. Międzynarodowa współpraca
Straż Graniczna, polska policja, bułgarska policja i Gannet Guard Systems. Taka kombinacja uczestników była potrzebna, aby odzyskać Forda Mustanga, który znalazł się poza granicami Polski. Samochód miał już przebity VIN i wyrobione bułgarskie dokumenty, a mimo to wrócił w ręce prawowitego właściciela.
18. Skradziony na oczach właścicielki
Niektóre kradzieże odbywają się nocą, gdy właściciel śpi. Jeepa Grand Cherokee padł łupem złodziei… na oczach właścicielki. Na szczęście został zlokalizowany i zwrócony.
19. Łódź namierzona z samolotu
Gdy na poszukiwania łodzi motorowej rusza samolot, wiadomo, że poszukiwania nie są łatwizną. Chwalić podobno się nie wypada, ale możliwość wykorzystania „lotnictwa” to nasza przewaga nad konkurencją. W krótkim czasie łódź motorowa została zlokalizowana na północny wschód od norweskiego Sandefjord.
20. Domownicy uśpieni gazem
Ta historia wyróżnia się nie tyle samym odnalezieniem samochodu, ile sposobem, w jaki został skradziony. Sprawcy wykorzystali gaz, aby uśpić domowników, a następnie odjechali Volkswagenem Arteonem.
21. Nie dało się odjechać? To zaczęli holować
Odcięcie zasilania miało zakończyć próbę kradzieży Audi A7. Złodzieje nie zamierzali jednak zostawić samochodu. Gdy nie udało się nim odjechać, zaczęli go… holować.
System monitoringu przekazał informację o rozpoczęciu holowania, a dyżurny Centrali Gannet Guard Systems naprowadzał na Audi cztery policyjne radiowozy. Po około 20 minutach samochód i jego amator zostali zatrzymani na prywatnej posesji.
22. „Na Gameboya”
Nazwa brzmi niewinnie, ale metoda nie ma nic wspólnego z zabawkami. Złodzieje wykorzystują urządzenie, które pozwala ingerować w elektronikę samochodu i uruchomić go bez tradycyjnego kluczyka.
Historia Hyundaia Tucsona pokazuje zastosowanie właśnie tej jednej z najnowszych metod kradzieży, z jakimi muszą mierzyć się właściciele nowoczesnych samochodów.
23. „Na walizkę”
Jeszcze inna metoda, ale równie charakterystyczna. Tak zwana kradzież „na walizkę”, jaką zastosowano w przypadku Lexusa RX450h, wykorzystuje systemy bezkluczykowego dostępu i odpowiednie urządzenia do przechwytywania oraz przekazywania sygnału.
24. Poszukiwania traktora
Nie każda spektakularna akcja poszukiwawcza dotyczy samochodu. Namierzenie ciągnika rolniczego marki CASE dowodzi, że skuteczność odnajdywania zależy m.in. od możliwości wykorzystania różnych metod lokalizacji i działań prowadzonych w terenie.
25. Byle przed granicą
Gdy samochód zmierza w kierunku granicy, każda minuta ma znaczenie. Właściciel Audi RSQ8 przekonał się o tym, gdy jego samochód ruszył w stronę Litwy. Liczył się czas. Auto trzeba było odnaleźć, zanim opuści terytorium kraju i dalsze działania staną się znacznie bardziej skomplikowane. Udało się.
26. GPS wyłączony, auto i tak odnalezione
Złodzieje liczyli, że unieszkodliwienie modułu GPS/GSM sprawi, że samochód zniknie bez śladu. Namierzenie Mercedesa GLC 43 AMG wskazuje jednak, że to założenie może bywa błędne. System radiowy pozwala bowiem prowadzić poszukiwania również wtedy, gdy standardowe sposoby komunikacji GPS/GSM przestają działać.
27. Samochód, którego… nikt nie ukradł
Poszukiwania Toyoty Corolli rozpoczęły się od zgłoszenia, które sugerowało kradzież samochodu. Finał okazał się inny. Auto – jak ustalono – nie znajdowało się w rękach złodziei. Przeparkował je inny użytkownik. Z ulicy do garażu. Namierzyliśmy je błyskawicznie.
28. Kierunek – Litwa
Litwa od lat pojawia się w opisach kradzieży samochodów. Ten właśnie kierunek obrali użytkownicy wypożyczonego Audi SQ7, mimo że mieli wyraźny zakaz wyjazdu za granicę.
System GanTotal przez cały czas przekazywał do centrali aktualną lokalizację pojazdu – najpierw w Polsce, a po przekroczeniu granicy również u naszych wschodnich sąsiadów. Finał akcji rozegrał się w Kownie. Samochód przejęli litewscy policjanci, a jeden z przestępców został zatrzymany
29. Na gorącym uczynku
Dobry system monitoringu zaczyna działać, zanim złodziej w ogóle ruszy samochodem z miejsca. Tak było z Toyotą Land Cruiser. Nocny sygnał, który dotarł do centrali, wskazywał, że samochodem może interesować się złodziej. Właściciel został natychmiast ostrzeżony. Przyłapany sprawca nie zdołał uruchomić silnika i uciekł. Co ciekawe, nie była to pierwsza próba kradzieży tej konkretnej Toyoty – i po raz drugi zakończyła się niepowodzeniem.
30. Zaskoczeni złodzieje
Na koniec przypadek, którego finału nikt początkowo się nie spodziewał. Wieczorem właściciel Lexusa RX zapakował do samochodu walizki. Następnego dnia miał wyjechać na urlop w Alpy. Rano zamiast auta zobaczył tylko równo ośnieżone podwórko.
Kilka godzin później Lexus został odnaleziony na jednej z działek letniskowych na Mazowszu. Policjanci odholowali samochód… podczas nieobecności złodziei. Można więc powiedzieć, że tym razem zaskoczeni byli najpierw właściciel, a później również przestępcy.
30 lat i masa historii
Przez trzy dekady zmieniały się samochody, technologie i metody działania złodziei.
Od prostych kradzieży i prób ukrywania pojazdów w garażach, przez coraz bardziej zaawansowane zagłuszarki, aż po elektroniczne metody ataków na samochody wyposażone w systemy keyless.
Jedno pozostało jednak niezmienne: czas ma ogromne znaczenie. Czasami o odzyskaniu samochodu decydują minuty. Czasami poszukiwania prowadzą przez kilka krajów, a nawet różne kontynenty. Bywa, że kończą się w stodole, lesie, podziemnym garażu.
Te 30 odnalezień to tylko część z tysięcy akcji przeprowadzonych przez Gannet Guard Systems. Za każdym komunikatem „pojazd odnaleziony” kryje się jednak konkretna historia.